Stowarzyszenie Parkieciarze Polscy » Statut Stowarzyszenia
"Parkieciarz - podstawy wiedzy i praktyki zawodowej"
Stowarzyszenie Parkieciarze Polscy wraz z Panem mgr inż Zbigniewem Wolskim, jest w trakcie prac nad podręcznikiem "Parkieciarz - podstawy wiedzy zawodowej".

Forma oraz zakres tematyczny opracowano tak, aby w łatwy sposób znajdować przystępnie i wyczerpujące opisy zjawisk i technik towarzyszących pracy parkieciarza.


Treść podręcznika podzielono na 11 działów:

1. Charakterystyka zawodu i jego organizacji.
2. Fizyczne i chemiczne podstawy procesów technologicznych.
3. Konstrukcje podłóg.
4. Elementy składowe konstrukcji podłóg.
5. Wymagania stawiane podłogom.
6. Drewno, materiały drzewne i drewnopochodne.
7. Obróbka drewna.
8. Technologia połączeń.
9. Technologia wykonywania posadzek z drewna.
10. Zabytkowe posadzki parkietowe.
11. Technologia wykonywania posadzek elastycznych.

O postępach w pracy nad podręcznikiem będziemy informować Państwa na bieżąco.

13-15 października 2006 roku "Targów dla inwestorów i profesjonalistów" - Warszawa

W Warszawie w dniach 13 do 15 października będą miały miejsce Targo organizowane przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Parkieciarzy pod nazwą : Targi dla inwestorów i profesjonalistów. Targi kierowane zarówno do architektów wnętrz i stylistów, czy inwestorów instytucjonalnych, jaki i do inwestorów indywidualnych. Więcej informacji na temat targów na stronie : OSP Parkieciarze
Marka Bosch nowym członkiem wspierającym

Chcielibyśmy z przyjemnością ogłosić, iż znana na całym świecie firma Bosch - została kolejnym członkiem wspierającym nasze Stowarzyszenie.



Polskie spółki należące do grupy Bosch osiągnęły w 2005 roku znaczny przyrost obrotów. Przedsiębiorstwo sprzedaje w Polsce całą gamę wysokiej jakości produktów - od części samochodowych, radioodtwarzaczy i urządzeń diagnostycznych poprzez elektronarzędzia, urządzenia grzewcze, aż po sprzęt gospodarstwa domowego, urządzenia z zakresu techniki zabezpieczeń oraz napędów i sterowań.
Mistrzostwa Młodych Parkieciarzy

Zarząd Stowarzyszenia Parkieciarze Polscy ma zaszczyt zaprosić Państwa na Mistrzostwa Młodych Parkieciarzy, które odbędą się w dniach 19-21 maja 2006r. w malowniczo położonym Centrum Szkoleniowo - Rekreacyjnym Delfin nad jeziorem Wąsko-Mikorzyńskim w miejscowości Półwiosek Stary koło Ślesina niedaleko Konina i 8km od Lichenia.

Zwycięzca będzie reprezentował nasz kraj i Stowarzyszenie Parkieciarze Polscy na VI Europejskim Konkursie Młodych Parkieciarzy, który odbędzie się w dniach 1-3 września 2006r. w niemieckim Neustad.
Liczymy na duże zainteresowanie konkursem i zachęcamy wszystkich członków Stowarzyszenia do przybycia. Koszt trzydniowego pobytu to 150 zł. od osoby.
Przy okazji konkursu zostały zaproszone firmy z branży parkieciarskiej które zaprezentują bogatą ofertę swoich wyrobów.

Prosimy właścicieli firm o zgłaszanie swoich młodych uczniów do konkursu.
Jesteśmy przekonani że ta wspólna inicjatywa przyczyni się do promowania zawodu Parkieciarz, a zaproszeni goście z zaprzyjaźnionego Stowarzyszenia OSP pozwolą przybliżyć wspólne idee.

W razie jakichkolwiek zapytań proszę o kontakt pod numerem telefonu 606 281 106 lub e-mail: biuro@invest-parkiet.com.pl

Prezes SPP Radosław Milczarek

Zgłoszenie | Program | Regulamin | Dojazd
Spotkanie producentów branży parkieciarskiej oraz członków SPP

W dniach 11-13 marzec 2005r. w ośrodku wypoczynkowym BORKI odbędzie się spotkanie producentów branży parkieciarskiej oraz członków SPP. Przedmiotem spotkania będzie ustalenie kroków działania Stowarzyszenia i omówienie planowanego cyklu szkoleń w poszczególnych regionach. Jednocześnie chcielibyśmy powitać nowych członków SPP i przy okazji uroczystej kolacji wręczyć im legitymacje członkowskie. Koleżanki i koledzy zachęcamy was do brania aktywnego udziału w spotkaniach organizowanych przez SPP.
Wspólna komisja SPP i OSP ds. normy wykonawczej na roboty parkieciarskie

W listopadzie ubiegłego roku powstała wspólna komisja Stowarzyszenia ''Parkieciarze Polscy'' i Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Parkieciarzy, której celem jest przygotowanie projektu normy wykonawczej regulującej podstawowe zasady wykonania i odbioru robót parkieciarskich. W skład komisji weszli z ramienia SPP - Jarosław Bodziuch i Piotr Pióro, z ramienia OSP - Krzysztof Urbański i Waldemar Kwiek. Do prac komisji zaproszono specjalnie pana Marka Komorowskiego. Na pierwszym posiedzeniu, które odbyło się 17 listopada w firmie KAGO w Warszawie, opracowano projekt normy wykonawczej oparty na niemieckiej normie DIN 18356. Poniżej publikujemy ten projekt, zapraszając równocześnie do zgłaszania swoich uwag i sugestii członkom komisji lub bezpośrednio do Stowarzyszeń. Zakończenie prac komisji i wydanie zatwierdzonej przez obydwa stowarzyszenia normy wykonawczej planowane jest na koniec marca.


ROBOTY PARKIECIARSKIE

Normy powołane:

PN-EN 13226:2004 Podłogi drewniane - Elementy posadzkowe lite z wpustami i/lub wypustami

PN-EN 13227:2004 Podłogi drewniane - Lamparkiet z drewna litego

PN-EN 13228:2004 Podłogi drewniane - Elementy posadzek z drewna litego
oraz posadzki deszczułkowe łączone.

PN-EN 13488:2004 Podłogi drewniane - Elementy posadzki mozaikowej.

PN-EN 13489:2004 Podłogi drewniane - Elementy posadzkowe wielowarstwowe.

PN-EN 13629:2004 Podłogi drewniane - Deski scalone z litych elementów drewna liściastego.

PN-EN 13756:2004 Podłogi drewniane Terminologia.

PN-EN 13999:2004(U) Podłogi drewniane - Deski podłogowe z drewna iglastego litego


1. Zakres normy

Norma dotyczy wszystkich rodzajów parkietu w postaci lamelek, deszczułek, elementów z drewna i materiałow drewnopochodnych, układania podkładów parkietowych, przygotowania podłoży, wykończenia powierzchni, zabezpieczenia parkietów i podłóg drewnianych, stopni schodowych i progów oraz montażu listew.

2. Wykonanie

2.1 Obowiązki

Zleceniobiorca po sprawdzeniu podkładu musi zgłosić zastrzeżenia z opisem możliwych konsekwencji, szczególnie jeśli stwierdzi:

  • znaczne nierówności

  • pęknięcia podkładu

  • zbyt wysoką wilgotność podkładu

  • niewystarczająco mocną powierzchnię podkładu

  • za porowatą i za ostrą powierzchnię podkładu

  • niejednorodność podkładu

  • obecność dylatacji konstrukcyjnych

  • zanieczyszczenia podkładu, np. olejem, woskiej, lakierami, farbami, gipsem

  • nieprawidłową wysokość powierzchni podkładu w stosunku do wysokości w sąsiednich pomieszczeniach

  • nieprawidłową temperaturę podkładu

  • nieprawidłowe warunki klimatyczne w pomieszczeniu (wilgotność i temperatura powietrza)

  • brak protokołu rozgrzewania w wypadku ogrzewania podłogowego

  • brak informacji o rozmieszczeniu w podkładzie i rodzaju izolacji termicznej instalacji C.O. i wodociągowej

Uzgodnione z inwestorem rozwiązanie problemów z podkładem należy podać na piśmie.

2.2 Odchyłki wymiarów

Widoczne pod światło nierówności powierzchni nie są wadą, jeżeli nie zostały przekroczone maksymalne dopuszczalne przez normę odchyłki. Reguła ta dotyczy także: zmian wynikających z różnej zdolności pęcznienia twardych i miękkich słojów pod wpływem lakieru, odchyłek od poziomu, które powstają w czasie szlifowania tradycyjnymi maszynami powierzchni o nierównościach dopuszczalnych przez normę lub w wyniku różnej twardości znajdujących sie obok siebie lamelek. Reguła nie odnosi się do: śladów po szlifowaniu grubym materiałem ściernym, zagłębień powstających przy zatrzymaniu maszyny itd.


2.3 Układanie parkietu

2.3.1. Parkiet musi odpowiadać normom.


2.3.2 Parkiet nie może mieć w czasie układania innej wilgotności, niż dopuszczona w odpowiednich normach.


2.3.3 Pomiędzy parkietem wzgl. materiałami podkładowymi i stykającymi sie z nimi stałymi elementami budynku, np. ścianami, słupami, podporami, należy założyć dylatacje. Ich szerokość zależy od gatunku drewna, z którego wykonano parkiet, rodzaju materiału podkładowego, sposobu montażu, a także wielkości powierzchni parkietu.


2.3.4 Na łączeniach parkietu z innymi materiałami (kamień, płytki ceram.) należy, jeżeli ze względu na gatunek drewna i sposób montażu to konieczne, założyć dylatacje; dylatacje te muszą być wypełnione odpowiednim elastycznym materiałem.


2.3.5 Nad dylatacjami konstrukcyjnymi należy w parkiecie i ewent. w materiale podkładowym założyć dylatacje, natomiast dylatacje skurczowe należy zamykać ewentualnie klamrować.


2.4 Parkiet montowany na gwoździe

Deszczułki posadzkowe i płyty parkietowe należy łaczyć ze sobą za pomocą wypustów lub obcych piór, układać ściśle i przybijać gwoździami sposobem krytym. Pióra obce muszą być umieszczone na całej długości i dobrze wbite.


2.5 Deszczułki posadzkowe, płyty parkietowe montowane na klej

Deszczułki posadzkowe (na obce i własne pióro) i płyty parkietowe należy przyklejać klejami do parkietu.

Klej do parkietu należy nanosić na całej powierzchni podłoża lub materiału podkładowego. Deszczułki posadzkowe i płyty parkietowe należy łaczyć ze sobą za pomocą wypustów lub obcych piór i układać ściśle. Pióra obce muszą być umieszczone na całej długości i dobrze wbite. Spoiny pomiędzy deszczułkami nie mogą przekraczać:

w wypadku parkietu o szerokości do 7 cm

do 0,4 mm, z tym że na 1 m2 dopuszcza się występowanie 3 spoin o szerokości do 0,8 mm,

w wypadku parkietu o szerokości powyżej 7 cm

do 0,8 mm, z tym że na 1 m2 dopuszcza się występowanie 3 spoin o szerokości do 1,6 mm.

W przypadku występowania w podkładzie wadliwie izolowanych przewodów c.o. lub wodociągowych oraz utrzymywania zbyt niskiej wilgotności powietrza po ułożeniu parkietu występowanie większych spoin niż wyżej wymienione nie jest wadą.

Głuche miejsca nie są wadą, jeżeli ułożone elementy się nie poruszają przy obciążeniu.

Na podstawie dopuszczalnych tolerancji w równości podkładu nieosiągalne jest 100% pokrycie klejem spodu deszczułek. Za dolna granicę wystarczającego przyklejenia uznaje się 40% pokrycie spodu deszczułki klejem.


2.6 Mozaika parkietowa

Mozaikę parkietową należy przyklejać klejami do parkietu.

Klej do parkietu należy nanosić w wystarczającej ilości na całej powierzchni podłoża. Mozaikę należy przesunąć w kleju, docisnąć i szczelnie ułożyć.

Za dolna granicę wystarczającego przyklejenia uznaje się 60% pokrycie spodu brytu klejem.

Przesunięcie wzoru wynikające z tolerancji wymiarowych mozaiki jest nie do uniknięcia. Dodatkowo ten efekt może być wzmocniony w wyniku dopuszczonych normą nierówności podkładu.


2.7 Parkiet i materiały podkładowe

2.7.1 Parkiet nie wymaga układania na materiale podkładowym.


2.7.2 Jeżeli przewidziano materiał podkładowy, należy układać go z przesunięciem w stosunku do parkietu. W wypadku mozaiki parkietowej płyty materiału podkładowego należy układać diagonalnie do kierunku mozaiki.


2.7.3 Parkiet układa sie na materiałach podkładowych zgodnie z punktami 2.4, 2.5 lub 2.6.


2.8 Listwy przypodłogowe

Drewniane listwy przypodłogowe muszą być w narożnikach i na łączeniach cięte pod skosem. Listwy cokołowe należy trwale mocować do ściany (stalowymi sztyftami, kołkami umieszczonymi w odległości mniejszej niż co 60 cm, lub na klej montażowy). Listwy przypodłogowe mocowane są gwoździkami do parkietu.


2.9 Szlifowanie

Parkiet montowany na gwoździe należy równomiernie szlifować bezpośrednio po ułożeniu, a parkiet klejony po wystarczającym związaniu kleju. Ilość szlifów i granulacja materiału ściernego użależnione są od materiału, który będzie użyty do zabezpieczenia powierzchni.

Widoczne na gotowej powierzchni pod światło nierówności należy oceniać z godnie z odnośna normą określającą tolerancje wymiarowe powierzchni w budownictwie.


2.10 Olejowanie i woskowanie

Parkiet należy olejować i/lub woskowac bezpośrednio po wyszlifowaniu.


2.11 Lakierowanie

2.11.1 Jeżeli ustalono lakierowanie, parkiet powinien być lakierowany bezpośrednio po wyszlifowaniu.


2.11.2 Zleceniobiorca musi wybrać sposób lakierowania i lakier odpowiedni do przeznaczenia pomieszczenia i przewidywalnej intensywności ruchu na podłodze.


2.11.3 Lakierowanie należy wykonac w taki sposób, aby powstała jednolita powierzchnia.


2.11.4 Po lakierowaniu zleceniobiorca musi przekazać zleceniodawcy pisemne zalecenia dotyczące pielęgnacji. Powinny być w nich także zawarte informacje odnośnie prawidłowej wilgotności i temperatury powietrza w pomieszczeniach.


2.11.5 Lakierowanie posadzki drewnianej wykonywane jest przez rzemieślnika w warunkach budowlanych i z tego powodu nie do uniknięcia jest występowanie w lakierze niewielkiej liczby wtrąceń takich jak drobiny kurzu, pojedyncze włosy z wałka, które w żaden sposób nie wpływają na trwałość i funkcjonalność powłoki lakierniczej. Pojedyncze wtrącenia tego typu nie są wadą.


3. Odbiór

3.1 Odbiór posadzki odbywa się w pozycji jakiej jest ona zwykle użytkowana tzn. na stojąco lub siedząco.


3.2 Odbiór odbywa się w normalnych warunkach oświetleniowych panujących w danym pomieszczeniu.


3.3 Ponieważ posadzka drewniana jest wykonywana przez parkieciarza w warunkach budowlanych, nie można do jej odbioru stosować kryteriów jakościowych takich jak w odniesieniu do fabrycznie lakierowanych mebli, czy paneli drewnianych.

Relacja z Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia "Parkieciarze Polscy"


Po raz kolejny zebrali się parkieciarze zrzeszeni w Stowarzyszeniu Parkieciarze Polscy na Walnym Zgromadzeniu organizacji. Tym razem miejscem spotkania był malowniczo położony nad jeziorem Sulejowskim, niedaleko Tomaszowa Mazowieckiego, Ośrodek Rekreacyjno-Wypoczynkowy "Borki". W ciągu trzech dni (od 14 do 16 lutego) ponad 60 uczestników zapoznało się z wynikami pracy Zarządu oraz planami na rok bieżący.

Zarząd SPP (od prawej: Paweł Pieprzyca, Władysław Ząbczyk, Jan Osiński).

Niemniej ważna była nieoficjalna część spotkania. Członkowie stowarzyszenia, którzy, na co dzień zajęci są rzemiosłem parkieciarskim, niewiele mają okazji do wymiany spostrzeżeń i uwag w gronie kolegów z różnych stron kraju. Również więcej czasu było na rozmowy z przedstawicielami firm dostarczających materiały i sprzęt dla branży.

Spotkanie rozpoczęło się w piątkowy wieczór kolacją powitalną. Większość rozmów podczas pierwszego dnia toczyła się wokół spraw związanych z codziennymi zajęciami. Według przedstawicieli parkieciarzy z zachodniej Polski, coraz trudniej zdobyć ciekawe zlecenia. Powodem są przede wszystkim niskie ceny usług oferowane przez firmy zajmujące się układaniem parkietów niejako przy okazji. Brak barier funkcjonowania na tym rynku umożliwia podjęcie pracy w parkieciarstwie niemal każdemu, kto o tym pomyśli. Oczywiście trudno spodziewać się wystarczającej jakości wykonania po niedoświadczonych usługodawcach. Jednak o ich jakości pracy inwestorzy mogą przekonać się po jej zakończeniu. A wtedy jest już za późno. Bo praca została wykonana, pieniądze za materiał, a często i za usługę, już wypłacone. Podkreślano, że bez weryfikacji umiejętności parkieciarzy przez niezależne organizacje inwestorzy nadal będą narażeni na nieuczciwych "fachowców". Należy pamiętać, że zła opinia na temat tych "fachowców" odbija się na całej branży. Zawiedzeni lub oszukani klienci dzielą się swoimi doświadczeniami z innymi potencjalnymi inwestorami. To na pewno nie służy rozwojowi rynku podłóg drewnianych. Już od początku spotkania można było zaobserwować pewne preferencje zainteresowań. Dyskutowano grupując się wokół poszczególnych dostawców. W tych "klubach" toczyły się rozmowy o konkretnych przypadkach i rozwiązaniach

 

      
      

Uczestnicy

Mimo wspomnianych zagrożeń parkieciarze z SPP byli zgodni, że dobrzy parkieciarze zawsze znajdą pracę. Potwierdzają to opinie właścicieli firm parkieciarskich i dostawców materiałów: wyniki roku 2002 można uznać za korzystne. Nie oznacza to wzrostu sprzedaży, ale w obecnej sytuacji utrzymanie sprzedaży na tym samym, co w 2001 roku poziomie jest już znaczącym osiągnięciem

Drugi dzień spotkania był oficjalnym terminem obrad Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczego. Rozpoczęto od podsumowania minionego roku. Sprawozdanie zarządu SPP z działalności w roku 2002 złożył Prezes Paweł Pieprzyca. Wśród omawianych wydarzeń zeszłorocznych wiele miejsca poświęcono Konkursowi Młodych Parkieciarzy, który odbył się w Holandii. Wiceprezes stowarzyszenia Jan Osiński wspomniał o błędach, których nie ustrzegli się organizatorzy, podkreślił jednak ogromny wysiłek włożony w przygotowanie i przeprowadzenie tych zawodów.

Wśród zaproszonych gości była inż. Barbara Szyperska z Instytutu Techniki Budowlanej, która przedstawiła stan przygotowań do opracowania technicznych warunków odbioru i instalacji podłóg drewnianych. Prace nad instrukcją trwają od zeszłego roku. W związku z dużą liczbą zmian w przepisach, polegających głównie na wprowadzaniu w Unii Europejskiej nowych norm dotyczących drewna, podjęta została decyzja o uzupełnieniu materiałów, tak, aby instrukcja obejmowała najnowsze tendencje. Według pani Szyperskiej większość przepisów unijnych będzie znana już w tym roku. Oznacza to, że również warunki techniczne mogą być opracowane w ciągu najbliższych miesięcy. Podczas dyskusji prezentowano pogląd, aby wśród źródeł potrzebnych do opracowania instrukcji znalazły się normy niemieckie.

Wystąpienie inż. Barbary Szyperskiej z ITB.

Zagadnienie odbioru prac parkieciarskich jest niezwykle trudne. Nie istnieją bowiem żadne przepisy lub zalecenia na temat sposobu i warunków odbioru podłóg drewnianych. Dlatego ocena wykonanej podłogi zależna jest od subiektywnego wrażenia inwestora. Trudno w przypadkach spornych wykazać jednoznacznie, po czyjej stronie leży wina. Odwoływanie się do rzeczoznawców sądowych nie jest według parkieciarzy dobrym rozwiązaniem, ponieważ wśród rzeczoznawców praktycznie nie ma specjalistów w zakresie posadzek, a na palcach jednej ręki można policzyć rzeczoznawców - parkieciarzy działających w Polsce.

Dariusz Kozera podczas dyskusji.

W praktyce zastrzeżenia inwestora wobec posadzki równoznaczne są z zatrzymaniem płatności za usługę. Droga egzekwowania tych pieniędzy przez sądy jest tak długa i kosztowna, że tylko w niewielkiej liczbie przypadków podejmowana przez parkieciarzy. Wezwanie rzeczoznawcy na ekspertyzę również wiąże się z niemałymi kosztami, których nie chce ponosić żadna ze stron. Dodatkowo ekspertów jest niewielu i zdarza się, że pracę parkieciarza ocenia stolarz meblowy lub inżynier geodeta, niemający żadnego doświadczenia w dziedzinie podłóg. Taki "ekspert" opiera się na subiektywnej ocenie, bo przepisów na ten temat nie ma. Wobec braku autorytatywnej opinii strony mogą powoływać kolejnych rzeczoznawców i ekspertów. Dokąd to prowadzi? Klient ma pieniądze i może czekać, odsuwając moment zapłaty. Parkieciarz nie ma czasu. Zainwestował czas, często pieniądze za materiały, i ma już kolejne zlecenie. Najczęściej, więc po wielotygodniowych negocjacjach dochodzi do kompromisu, polegającego na udzieleniu przez usługodawcę rabatu.

Robert Mądrecki podczas dyskusji.

Oczywiście w branży budowlanej, w tym wśród instalatorów posadzek drewnianych, zdarzają się niesolidne firmy. Trudno dziwić się inwestorowi, który po wielu miesiącach wykańczania nowego mieszkania jest podejrzliwy i nierzadko uprzedzony. Spróbujmy zając jego miejsce. Wydał wszystkie oszczędności, często zadłużył się na lichwiarski procent w bankach (bo przecież nie można nazwać inaczej niż lichwą kilkunastoprocentowych kosztów kredytów przy inflacji na poziomie 0,4%!), aby kupić wymarzone mieszkanie. Podczas budowy deweloper lub spółdzielnia, mimo wcześniejszych ustaleń, kilkakrotnie podnosiła cenę za metr kwadratowy. Mieszkanie oddano znacznie później niż gwarantowano w umowie. Odsetki od kredytu trzeba płacić. Kolejne firmy wykańczania wnętrz zwracają uwagę inwestorowi, że stan mieszkania nie odpowiada sztuce budowlanej. ściany są krzywe, podłoga nie jest pozioma, drzwi obsadzone tak nisko, że niemożliwe jest instalowanie posadzek bez ich podcinania. Po wyjściu malarzy, elektryków czy glazurników inwestor orientuje się, że praca którejś z ekip została wykonana nierzetelnie. Jeśli sam się nie zorientuje, istnieje duże prawdopodobieństwo, że następna ekipa wskaże te nieprawidłowości, aby uniknąć posądzenia o błędy własnej pracy. Inwestor czuje się oszukany. Na końcu przychodzą parkieciarze...

 

Roman Owczarek podczas dyskusji.

Oczywiście przedstawiony scenariusz jest pesymistyczny, ale jest przecież udziałem wielu inwestorów indywidualnych, a także firm budowlanych. Dlaczego indywidualnych? To proste. Dużych stać na wynajęcie inspektora nadzoru, który "czepia się" każdej drobnostki podczas całego procesu budowlanego i dba o interes inwestora. Pamiętać trzeba również o "dyktacie ceny". Inwestorzy, opacznie rozumiejąc oszczędność, wybierają najtańsze oferty. Najniższe ceny mogą zaoferować firmy "krzak", które nie płacą podatków, nie mają porządnych maszyn, doświadczenia, solidności i nie czują odpowiedzialności za swoją pracę. Tacy są wybierani przez biednych inwestorów.

Zadaniem tej, nieco przydługiej, dygresji jest zaprezentowanie możliwych powodów zachowania się inwestorów i parkieciarzy w spornych sytuacjach, oraz przypomnienie, a dla niektórych uświadomienie wagi odpowiednich przepisów. Tych sporów byłoby znacznie mniej, gdyby istniały narzędzia umożliwiające obiektywną ocenę jakości pracy parkieciarzy.
Co do jednego można się zgodzić: inwestor może być nieufny. Również podczas odbioru posadzki. Skąd ma wiedzieć, że to, co widzi, jest zgodne ze sztuką?

Warunki odbioru robót parkieciarskich, trzeba o tym pamiętać, są tak samo ważne dla parkieciarzy, jak dla inwestorów! Dla poprawy bezpieczeństwa obu stron, może warto zastanowić się nad innymi instrumentami. Przede wszystkim powszechne musi stać się podpisywanie umów, wykonywanie badań i przedstawianie inwestorom protokółów z wynikami pomiarów (np. wilgotności podłoża). Drugim sposobem podniesienia bezpieczeństwa uczestników rynku budowlanego jest eliminowanie niesolidnych firm. Na przykład poprzez system autoryzacji (certyfikacji) zakładów przez stowarzyszenie. Rekomendacja mogłaby być dawana na czas określony, po zapoznaniu się z referencyjnymi pracami i po weryfikacji umiejętności parkieciarzy przed odpowiednią komórką SPP. Kolejnym krokiem byłaby popularyzacja instytucji "Autoryzowanego Parkieciarza" wśród inwestorów i organizacji działających na rynku. Proces to długi i pracochłonny, ale nieunikniony. Po wejściu do Unii Europejskiej i wprowadzeniu dyrektywy UE nie tylko wyroby i budowle będą weryfikowane, ale również wykonawcy (kwalifikacja wykonawców). Bez własnych silnych samorządów gospodarczych, izb i stowarzyszeń dbających o interesy parkieciarzy rodzima branża nie ma wielkich szans w konfrontacji z kolegami z innych krajów.
Kolejnym ważnym sprawom było poświęcone wystąpienie Bogdana Dyjuka " Przewodniczącego Sekcji Szkół Budowlanych przy Polskiej Izbie Przemysłowo-Handlowej Budownictwa. Bogdan Dyjuk podjął temat kształcenia zawodowego dla parkieciarzy. Omówił warunki stawiane kandydatom na mistrza i czeladnika. W dalszej części zaproponował chętnym do przyjęcia uczniów na praktyczną naukę zawodu uczestnictwo w wymaganym przez przepisy kursie pedagogicznym dla właścicieli zakładów rzemieślniczych zatrudniających uczniów.

 

Wystąpienie mgr Bogdana Dyjuka z PIPHB.

Przedstawiono również aktualny stan przepisów związanych z tworzeniem programów nauczania. Ta część wystąpienia wywołała gorącą dyskusję wśród uczestników spotkania. Rozważano różne formy kształcenia. Jedna z możliwości dopuszcza, aby uczeń wiedzę ogólną zdobywał w szkole zawodowej najbliżej miejsca zamieszkania, a wiedzę specjalistyczną (zawodową) podczas kursów organizowanych przez wytypowane dwie lub trzy szkoły w kraju. Ostatnią częścią edukacji byłaby praktyczna nauka zawodu w firmach parkieciarskich. W związku z projektem wprowadzenia nauki w zawodzie parkieciarz zastanawiano się, czy znajdzie się praca dla młodych parkieciarzy.
W trakcie dyskusji pojawiła się wątpliwość. O ile w dużych ośrodkach miejskich istnieje rynek dla specjalistycznych usług parkieciarskich i można przyjąć, że w Katowicach, Gdańsku, Poznaniu czy Warszawie znajdzie się praca dla parkieciarzy, o tyle w małych miastach, z populacją poniżej 100.000 mieszkańców, i na wsiach bez wątpienia nie ma tyle pracy, aby mogły tam utrzymać się specjalistyczne firmy parkieciarskie. Dlatego zaproponowano rozwiązanie minimalizujące ryzyko kształcenia bezrobotnych parkieciarzy. Możliwe jest nauczanie w zawodzie "posadzkarz" ze specjalnością "parkieciarz". Dzięki takiemu rozwiązaniu nawet w mniejszych miejscowościach szansa na znalezienie pracy przez absolwentów szkół rośnie. Jeśli nie będzie popytu na usługi parkieciarskie, można próbować znaleźć zlecenia jako instalator innego typu posadzek.
Niemniej istotny okazał się problem czasu nauki zawodu. Stan uregulowań w tym zakresie pozwala wybrać pomiędzy dwu- lub trzyletnim programem nauczania. W trakcie dyskusji zgodzono się, że trudno opanować zakres wiedzy potrzebny parkieciarzowi w ciągu dwóch lat nauki. Dlatego wersja druga wydaje się być lepsza.
Członkowie stowarzyszenia przegłosowali dwa wnioski ustalające stanowisko organizacji w zakresie szkolnictwa. Przyjęto propozycje 3-letniego programu nauki zawodu oraz kształcenia w zakresie posadzkarz ze specjalnością parkieciarz.
W jednym z ostatnich wystąpień Daniel Nowak zapowiedział wprowadzenie programu komputerowego przeznaczonego dla parkieciarzy. Zindywidualizowany dla każdego klienta program umożliwia drukowanie wszelkich dokumentów potrzebnych w codziennej pracy. Oprócz protokółów odbioru, z nowego systemu wydrukować będzie można między innymi wzory umów o wykonanie posadzek. Obecnie trwają ostatnie prace sprawdzające i korygujące. Bezpłatna wersja demonstracyjna będzie dostępna na stronach internetowych SPP i Podłoga w ciągu najbliższych tygodni. Sprzedaż programu rozpocznie się w kwietniu bieżącego roku.
Oficjalne obrady Walnego Zgromadzenia SPP zakończyła miła uroczystość " wręczenie firmom wspierającym organizację okolicznościowych plakietek "Za wkład w rozwój Stowarzyszenia Parkieciarzy Polskich".

 

Pamiątkowa plakietka dla sponsorów SPP.

Przyszedł czas na odpoczynek i zabawę.

Dla uczestników spotkania organizatorzy przygotowali szereg atrakcji. Dzięki pięknemu położeniu ośrodka w Borkach oraz znakomitej, zimowej pogodzie, dużym zainteresowaniem cieszył się kulig. Doskonałe humory i determinacja uczestników kuligu pozwoliły na sannę nawet przez zaśnieżone pola. Efektownym upadkom z sanek towarzyszyły salwy śmiechu i okrzyki zachęty. Rekordzistą w liczbie wywrotek (7) był Łukasz Kenio z Wrocławia, który "po cichu" przyznał się do prowokowania niektórych swoich upadków.

Jadą, jadą sanie ...

... za nimi Janosiki.

Dla amatorów innych wrażeń przygotowano turniej tenisa stołowego.

Już pierwszym, nieoficjalnym rozgrywkom (debel mężczyzn) towarzyszyły ogromne emocje. Para Waldemar Kaczkan (z firmy Kaczkan) i Marcin Witkowski (Podłoga) zwyciężyła parę Jan Osiński (Parkietus) i Andrzej Walentynowicz (Janser Polska). Była to jednak nieoficjalna próba sił. W zawodach (gra pojedyncza) tenisa stołowego zwyciężył Jędrzej Kobiela (HartzLak) , drugie miejsce zajął Daniel Nowak (Centrum Parkiet), a trzecie Rafał Szymański (również z firmy Hartz Lak).

Konkurs tenisa stołowego.

Jędrzej Kobiela - I miejsce w konkursie tenisa stołowego.

Daniel Nowak - II miejsce w konkursie tenisa stołowego.

Rafał Szymański - III miejsce w konkursie tenisa stołowego.

Wielu uczestników spotkania w Borkach postanowiło zmierzyć się w snookerze, czyli kulką do dziurki, znaną także jako bilard. Tutaj nie prowadzono oficjalnej klasyfikacji, co nie miało jednak wpływu na poziom zaangażowania zawodników.

Pierwsza konkurencja: snooker.

Kolejnym punktem programu była biesiada przy ognisku. Radosna atmosfera nie opuszczała nikogo mimo chłodu. Tradycyjne kiełbaski i napoje rozgrzewające pomagały marznącym.

      

Ognisko - prezent firmy Kaczkan.

Na późne popołudnie zaplanowano prezentacje produktów firm wspierających. Największe zainteresowanie wzbudziła cykliniarka Arlequin z Jansera. Rozmawiano na temat oferty Deva, ale także o nowym kleju poliuretanowym Mapei. Była to kolejna okazja do dyskusji i wymiany doświadczeń parkieciarskich.

Nowa szlifierka z firmy Janser.

Drugi dzień spotkania zakończyła uroczysta kolacja, podczas której zwycięzcom turnieju tenisa stołowego wręczono nagrody. Biesiada trwała do późnych godzin nocnych.

      

Uroczysta kolacja

Ważne decyzje i nowe plany dla stowarzyszenia bardzo dobra organizacja spotkania, ale także świetna zabawa - to określenia, którymi można podsumować zakończone w Borkach Walne Zgromadzenie Stowarzyszenia "Parkieciarze Polscy". (MAW).

Zdjęcia: Podłoga

Polak Mistrzem Europy!

Marcin Jackowski z Sokołowa Podlaskiego wygrał V Europejski Konkurs Młodych Parkieciarzy. Na drugim miejscu uplasował się reprezentant Niemiec Tobias Schreibauer, a trzecie zajął Austriak Andreas Obergolser.

Marcin Jackowski - Mistrz Europy.

Nasz drugi reprezentant Mariusz Borys zajął czwarte miejsce (jury postanowiło wzorem poprzednich konkursów nie klasyfikować pozostałych zawodników i wszyscy zajęli ex aequo czwarte miejsce). Zawody odbyły się w miejscowości Kortrijk w Belgii w dniach 27 - 29 marca.

Niewielka grupa kibiców z Polski jeszcze długo po ogłoszeniu wyników nie mogła uwierzyć w ten ogromny sukces.

Po raz pierwszy w historii zawodów młodych parkieciarzy Polak zdobył pierwsze miejsce. Poprzednio "na podium" znalazł się Robert Kuć, który zajął trzecie miejsce w III Europejskim Konkursie Młodych Parkieciarzy w 2000 roku w Bielsku Białej.

Marcin Jackowski w towarzystwie Aleksandra Kalinowskiego (juror) odbiera nagrodę.

Reprezentanci Polski Mariusz Borys i Marcin Jackowski.

Ponieważ wśród zawodników byli również starsi niż 25-latkowie, jury podzieliło stawkę na dwie grupy wiekowe. W drugiej kategorii (zawodników powyżej 25 lat) zwycięzcą został Tino Verhaeghen z Belgii. Drugie miejsce zajął Erwin Pruysen z Holandii, a trzecie Joseph Hyland z Irlandii.

W konkursie startowało 20 zawodników z 11 krajów. Oprócz wymienionych w zawodach uczestniczyli:

Gary Middleton - Anglia,
Michale Walser - Austria,
Maxine Versichele - Belgia,
Jan Kraska - Czechy,
Adelaide Douche - Francja (jedyna zawodniczka),
Romain Andre - Francja,
Bas Van Der Kroef - Holandia,
Mahachi Sweetman - Irlandia,
Michael Wirth - Niemcy,
Nikołaj Kornew - Rosja,
Sergiej Fedotow - Rosja,
Damian Kozamernik - Słowenia,
Marjan Horvat - Słowenia.

Anglia i Czechy reprezentowane były przez jednoosobowe załogi. Pozostałe reprezentacje: Austrii, Belgii, Francji, Holandii, Niemiec, Polski, Rosji i Słowenii liczyły po dwie osoby. W porównaniu z poprzednimi zawodami, które odbyły się we wrześniu 2002 roku w holenderskim Utrechcie, do belgijskich mistrzostw dołączyły reprezentacje Anglii i Czech, a nie wystartowała reprezentacja Włoch.

Uczestnicy konkursu.

Konkurs cieszył się dużym zainteresowaniem gości targów.

Zawody rozpoczęły się w sobotę (27 marca) krótką odprawą i przypomnieniem podstawowych założeń imprezy. Heinz Brehm - Prezes Europejskiego Stowarzyszenia Parkieciarzy otwierając spotkanie podkreślił, że podstawowym celem konkursu nie jest zwycięstwo, a uczestnictwo i możliwość spotkania nowych kolegów. Rozdano program zawodów oraz projekt wzoru konkursowego. Złożony z czterech różnych kwadratów wzór przewidywał zastosowanie dwóch gatunków drewna: dębu i merbau. Zdaniem obecnych w Belgii polskich parkieciarzy wzór nie należał do bardzo skomplikowanych, jednak bezlitośnie obnażał wszelkie błędy popełnione podczas cięcia klepek.

O 10:00 rano w niedzielę rozpoczął się pierwszy dzień rywalizacji. Jeszcze poprzedniego wieczora nasi reprezentanci pod opieką Waldemara Kwieka (aktualnego Mistrza Polski Parkieciarstwa i trenera) dokładnie przeanalizowali wzór i zaplanowali pracę. Zadanie można było wykonać przy użyciu parkietu tradycyjnego o grubości 22 mm lub lamelki. Nasi zawodnicy wybrali lamelki.

Jasno określone przez Jury zasady oraz precyzyjniejszy sposób punktowania pozwoliły uniknąć nieporozumień i pomyłek podczas samych zawodów, a także podczas prac jurorów. Program pierwszego dnia zawodów przewidywał docięcie i przyklejenie wzoru. Zawodnicy mieli na to 5 godzin.

Do instalacji wzoru organizatorzy przygotowali wodny klej dyspersyjny. Prace wykonane przy użyciu lamelek musiały być lepiej spasowane i zamocowane, aby uniknąć "rozjechania się" wzoru. Belgowie i Holendrzy pomagali sobie przez tradycyjne w krajach Beneluksu gwo"dziowanie klepek. Inni budowali ograniczniki. Nasi zawodnicy po docięciu na każdy z czterech kwadratów naklejali taśmę i tak przygotowany fragment wzoru odkładali. Dzięki użyciu taśmy nie było niebezpieczeństwa, że wzór "rozjedzie się" jeszcze przed klejeniem.

Zawody.

Marcin Jackowski.

Konkurencja była silna i, dodajmy, dla naszych zawodników szczególnie niebezpieczna. Przecież Niemcy, Holendrzy, Austriacy czy Belgowie zdobywają umiejętności w zawodowych szkołach parkieciarskich. Mariusz ani Marcin nie dawali jednak po sobie poznać niepokoju ani tremy. Nasi zawodnicy przez cały czas trwania konkursu wydawali się opanowani i skupieni. Nawet podczas rozmowy w przerwie obiadowej wydawali się rozlu"nieni i spokojni. Ten spokój bez wątpienia miał duży wpływ na wynik. Mariusz pod koniec pierwszego dnia zawodów nie był z siebie całkiem zadowolony. Marcin powtarzał: lepiej już nie potrafię, zobaczymy, jak będzie.

Wszyscy zdążyli wykonać postawione zadanie i następnego dnia w komplecie przystąpiono do drugiej, trzygodzinnej części zawodów. Rozpoczęto od szpachlowania szpar. Po utwardzeniu się szpachli zawodnicy przystąpili do szlifowania. Na tym etapie prac łatwo było zauważyć różnice w umiejętnościach zawodników. Publiczność orientowała się już, kto na pewno nie wygra zawodów. Jednak co do pozostałych, trudno było wskazać zdecydowanego faworyta.

Konkurs cieszył się dużym zainteresowaniem gości targów.

Tino Verhaeghen " zwycięzca w kategorii wiekowej powyżej 25 lat.

Na koniec zawodnicy olejowali wykonane prace. I tu organizatorzy przygotowali kolejną niespodziankę - biały olej.

Polscy kibice zgodnie uznali, że pomysł był znakomity. Biały olej bowiem bezlitośnie podkreśla wszelkie szpachlowania i próby maskowania niedociągnięć. Dla niektórych zawodników była to pierwsza okazja do sprawdzenia skutków estetycznych stosowania takiego oleju.

Efekty nie dały na siebie długo czekać. Już w kilkanaście minut po zaolejowaniu na mniej starannie wykonanych pracach widać było wszystkie miejsca szpachlowane i maskowane. Jurorzy mieli ułatwione zadanie.

Nastąpiła zmiana w sposobie obliczania punktów. Sędziowie, po wpisaniu ocen zawodnikom, karty z wynikami oddawali przewodniczącemu Jury. Aż do ceremonii wręczenia nagród nawet jurorzy nie znali nazwiska zwycięzcy.

Szczęśliwy dla Polski konkurs zakończyła uroczysta kolacja. Następne zawody odbędą się w 2006 roku w Czechach. Gratulujemy zwycięzcy, i do zobaczenia!

Mariusz Borys

Europejskie Stowarzyszenie Parkieciarzy.

Stowarzyszenie wspierania profesjonalnego szkolenia parkieciarzy i posadzkarzy w Europie to organizacja zrzeszająca przedstawicieli stowarzyszeń narodowych, firm dostarczających wyroby dla posadzkarstwa, oraz osoby prywatne.

Zawody w Kortrijk były okazją do spotkania się przedstawicieli związków i stowarzyszeń parkieciarskich z całej Europy w celu przedyskutowania spraw związanych ze statutem Europejskiego Stowarzyszenia oraz szczegółów dotyczących zasad konkursu młodych parkieciarzy. Spotkanie prowadzili Heinz Brehm i Ad van Mierlo (Prezes i Wiceprezes ESP).

Ustalono między innymi sposoby komunikacji zawodników podczas konkursu z jurorami i oficjalnymi przedstawicielami stowarzyszeń narodowych. Ustalono, że od następnego konkursu prace prezentujące umiejętności zawodników wykonane wcześniej i przywiezione na zawody będą oceniane oddzielnie przez publiczność. Omówiono również temat prezentacji znaków sponsorów. O ile logo sponsora konkursu będzie umieszczane na ubraniach roboczych zawodników, to znaki sponsorów poszczególnych zawodników lub ekip będą mogły być prezentowane na ścianach boksów.

Kolejnym ważnym punktem była informacja o sposobach finansowania działalności stowarzyszenia. Obecnych zapoznano z pomysłami na zbieranie funduszy na działalność organizacji i przedstawiono projekt wysokości składek członkowskich.

Dziękuję Pawłowi Pieprzycy za pomoc w przygotowaniu publikacji.
Marcin Witkowski


Reprezentant Polski wyłoniony

Sylwia Urbańska

Zwycięzcą konkursu i reprezentantem Polski z ramienia SPP na V Europejskim Konkursie Młodych Parkieciarzy w Belgii został Mariusz Borys z Sokołowa Podlaskiego. Drugie miejsce zajął Grzegorz Urbanik z Czeszewic, a trzecie Piotr Chadryś z Łodzi. Ponadto w konkursie udział wzięli: Paweł Frąckiewicz, Piotr Harenza, Paweł Klug, Maciej Nowak i Konrad Siejko.

Kolejny konkurs dla parkieciarzy już za nami. Tym razem zawody odbyły się w Ośrodku Szkoleniowo-Wypoczynkowym Borki, koło Tomaszowa Mazowieckiego, w dniach 7-9 listopada 2003 roku. Organizatorem Eliminacji do V Europejskich Mistrzostw Młodych Parkieciarzy było Stowarzyszenie "Parkieciarze Polscy", a patronem medialnym miesięcznik "Podłoga".

W tym roku w eliminacjach wzięło udział dziewięciu zawodników. Jak przewiduje regulamin, żaden z nich nie ukończył 23 lat. Większość z nich po raz pierwszy brała udział w konkursie tego rodzaju. Powody uczestnictwa były rozmaite. Niektórzy po prostu chcieli się sprawdzić lub zaprezentować swoje umiejętności, a inni zostali namówieni przez swoich opiekunów i pracodawców. Tytuł mistrza daje przecież olbrzymi prestiż w branży i firmie zatrudniającej fachowca. Dodatkowo atrakcyjne nagrody i kontakt z najlepszymi, doświadczonymi parkieciarzami podgrzewały atmosferę rywalizacji.

Parkieciarze to jedna z najbardziej aktywnych grup zawodowych w branży budowlanej. Wszelkie imprezy gromadzą wielu kibiców i sympatyków. Tak było również w Borkach, do których na eliminacje przyjechało ponad 100 osób. Wysoka frekwencja i znakomita atmosfera na imprezach parkieciarskich zachęca stowarzyszenia do organizacji takich spotkań, a firmy do hojnego wspierania konkursów. Jednym słowem nawet ci, którzy nie zdobyli głównych miejsc, wyjechali z Borek hojnie obdarowani przez sponsorów.

Konkurs trwał dwa dni i podzielony był na dwie części. Pierwszy etap był najtrudniejszy i najdłuższy. Trwał ponad 5 godzin i obejmował wykonanie następujących czynności:

    • przygotowanie miejsca i zaplanowanie przebiegu pracy,
    • wymierzenie i trasowanie wzoru,
    • docięcie elementów,
    • rzyklejenie wzoru.

Drugi etap przeznaczony był na szlifowanie i olejowanie powierzchni. Emocje królowały nie tylko wśród startujących, ale także wśród kibiców. Zawody tego typu przyciągają wielu pasjonatów, którzy toczą ze sobą spory na temat metod rozwiązywania technicznych problemów. Tym razem zastanawiano się nad obróbką płyty OSB i kolejnością układania wzoru. Pierwszego dnia powstało nieporozumienie dotyczące jego wielkości. Jury rozwiązało ten problem i uspokoiło zawodników, ale napięcia nie wytrzymał jeden z nich, który zrezygnował z rywalizacji.

      

Wzór konkursowy został uznany przez uczestników i kibiców za bardzo trudny do wykonania. Paweł Klug, jeden z zawodników, stwierdził: "To była spora łamigłówka do rozwiązania", a Piotr Chadryś dodał: "Pierwszy raz miałem do czynienia z tak skomplikowanym układem". Pan Kazimierz Stefańczyk, jeden z jurorów i parkieciarz z wieloletnim doświadczoniem, stwierdził: "Wzór nie jest trudny, gdy zacznie się go układać od właściwej strony". Parkiet lamelowy do jego wykonania ufundowała Fabryka "Biadki".

      

Oceną prac zawodników zajmowało się pięcioosobowe jury w składzie: Czesław Bortnowski - przewodniczący, Kazimierz Stefańczyk, Henryk Wichłacz, Marcin Witkowski i Władysław Ząbczyk. Przez dwa dni oceniano zawodników na podstawie jedenastu kryteriów. Oprócz standardowych czynności niezbędnych do wykonania parkietu oceniano: staranność i czystość wykonania, zorganizowanie stanowiska pracy, przestrzeganie przepisów BHP, przebieg realizacji zadania, i wiele innych szczegółów.

Mariusz Borys za zajęcie pierwszego miejsca otrzymał higrometr CM, ufundowany przez firmę Janser. Dodatkowym prezentem dla zwycięzcy był telewizor Sony, ufundowany przez firmę Venga (marka Hartz Lack) za najlepszą powłokę olejową.

Drugie miejsce zajął Grzegorz Urbaniak, który w branży parkieciarskiej pracuje dopiero od półtora roku. Od marki Hartz Lack otrzymał 72 litry lakieru.

Piotr Chadryś zajął trzecie miejsce. Ciekawostką jest to, że ten zawodnik pracuje w branży zaledwie od kilku miesięcy. Takie wyróżnienie na pewno będzie dla niego zachętą do rozwijania swych umiejętności. Od firmy Henkel dostał w nagrodę 102 litry kleju syntetycznego Thomsit.

Pierwszym trzem zawodnikom firma Bohem wręczyła nagrody: 200, 150 i 100 kilogramów kleju kauczukowego Bonikol.

Pozostali zawodnicy dostali wiele upominków od sponsorów. Firma Bona wręczyła okazałe puchary, skrzynki narzędziowe i lakiery, a firma Mapei dresy firmowe i plecaki. Upominki, gadżety reklamowe ufundowała też firma Lakma, a Kerakoll (marka SLC) - koszulki, czapeczki i kombinezony robocze dla zdobywców pierwszych trzech miejsc.

      

Organizatorzy zapewnili też uczestnikom wiele innych atrakcji. Ognisko, pieczenie kiełbasek, przejazd konną bryczką i uroczysta kolacja z akompaniamentem harmonii, sponsorowana przez markę Harz Lack, umiliły wszystkim pobyt. Takie imprezy sprzyjają integracji środowiska. Potrzebne są do wymiany doświadczeń zawodowych. Są również okazją do podtrzymywania kontaktów towarzyskich.
Gratulujemy udanej imprezy.

Zdjęcia: Podłoga