61-654 Poznań,
ul. Winiarska 1, budynek Instytutu Technologii Drewna
e-mail: biuro@parkieciarzepolscy.com.pl
KRS: 62989
Kredyt BANK S.A. VIII O/Warszawa
12 1500 1878 1218 7003 1472 0000
strony internetowe Studio Fabryka
(opracowano na podstawie "Warunki techniczne wykonania i odbioru robót budowlano-montażowych")
Z mojego doświadczenia i spotkań z parkieciarzami wynika jednak, że niejednokrotnie nie znają podstawowych zasad, które obowiązują przed jak i w trakcie wykonywania prac parkieciarskich, gdyż w Polsce nie istnieją szkoły, nie są organizowane kursy parkieciarskie. Częściową wiedzę swoją czerpią dzięki szkoleniom, spotkaniom organizowanym przez niektóre firmy importujące tzw. chemię do parkietów a w interesie, których leży zapoznanie szerokich rzesz parkieciarzy ze swoimi wyrobami po to, aby odbiorcy tychże materiałów mieli pełną wiedzę o ich asortymencie i zastosowaniu. Wcześniej czy później jednak uczymy się na własnych błędach i dopiero wtedy wyciągamy odpowiednie wnioski.
W Polsce istnieją pewne normy, na których w obecnym czasie firmy parkieciarskie mogą się opierać w kwestii wykonawstwa i odbioru. Nieznajomość tych norm powoduje nieuzasadnione roszczenia klienta wobec wykonawcy. Częstym błędem jest stwierdzenie, że parkiet kl. I nie posiada sęków - jest to nieprawdą, gdyż parkiet produkowany w Polskiej Normie PN-89/D-94002 może mieć zdrowe, zrośnięte, jasne nieskupione sęki o średnicy do 3 mm, a nawet dopuszcza się pojedyncze sęki do 6mm. Proponuję zapoznanie się z tymi normami, gdyż mogą one rozwiązać ewentualne kłopoty związane z tym tematem.
Wszelkie prace parkieciarskie można zacząć wykonywać po zakończeniu wszystkich prac wykończeniowych związanych np. z układaniem terakoty, montażem grzejników, łącznie z próbami ciśnieniowymi. W pomieszczeniach, w których wykonuje się prace parkieciarskie temperatura nie powinna być niższa niż 15 stopni C, a wilgotność względna powietrza w granicach 45-65 %.
Te warunki cieplno - wilgotnościowe powinny być zapewnione również po wykonaniu posadzki, aż do czasu oddania mieszkania, budynku do użytku. Nie może być sytuacji, że po skończeniu prac pomieszczenie zostaje zamknięte na dłuższy czas bez żadnej wentylacji, gdyż wiadomo, że drewno jest materiałem bardzo wrażliwym na każdą zmianę wilgotności, a pozbawione naturalnej wentylacji może stworzyć przyszłemu użytkownikowi wiele problemów.
Następnym obowiązkiem wykonawcy robót, parkieciarskich jest pomiar wilgotności podłoża. W Polsce dopuszczalne są trzy metody pomiaru, a mianowicie: za pomocą aparatu elektrycznego, metodą karbidową (CM Geart) lub metoda suszarko-wowagowa. Z doświadczenia wiem, że pomiar metodą elektryczną może by omylny, gdyż obecnie w podkładach często stosowane są siatki metalowe, które powodują błędy w odczycie wilgotności podłoża.
Dopuszczalna wilgotność mierzona metodą suszarkowo-wagową podłoży najczęściej stosowanych to:
- Cementowo-betonowe - 3 %
- Anhydrytowe, gipsowe - 1,5 %
Przy metodzie karbidowej (CM Geart) to odpowiednio:
- Cementowo-betonowe - 2 %
- Anhydrytowe, gipsowe - 0,5 %
Przed ułożeniem należy zmierzyć również wilgotność parkietu. Według PN powinna ona wynosić 10 +/- 3 %. Obecnie często zdarza się, że parkiety są bardzo mocno przesuszane ich wilgotność spada nawet, poniżej 5 % co powoduje tzw. efekt łódkowania lub nawet wybrzuszenie parkietu.
Wyniki wszystkich badań należy wpisać w dziennik budowy, lub sporządzić specjalny protokół, który może być przydatny w ewentualnym postępowaniu reklamacyjnym, lub sporze z inwestorem.
Jeżeli wszystkie warunki w/w zostaną spełnione możemy przystąpić do układania posadzki drewnianej. Jeszcze nie, przepraszam moich kolegów, jeszcze należy zrobić pomiar równości podłoża oraz jego wytrzymałość. Wytrzymałość na ściskanie podkładów mineralnych powinna wynosić nie mniej niż 3Mpa - nie wiem jak taki pomiar ma wykonać rzemieślnik na budowie, bez oddania próbek do laboratorium, można to sprawdzić zarysowując posadzkę gwoździem, ale kupić odpowiedni rysik z opisem stosowania uważam, że w warunkach budowy taka metoda oceny wytrzymałości podłoża powinna wystarczyć naszemu inwestorowi.
Pozostało jeszcze zmierzyć równość podłoża. Wykonuje się go za pomocą łaty dwumetrowej, którą przykładamy w dowolnym miejscu, nie powinna ona wykazywać prześwitów większych niż 5mm. W tym miejscu chciałbym nadmienić,że niektóre fachowe źródła jak "Roboty podłogowe i okładzinowe - Technologia" podają, że prześwit nie może być większy niż 2mm i to by się zgadzało gdyż w dalszej części książki "Warunków Technicznych Wykonania i odbioru robót budowlanych " wyraźnie powiedziane jest, że podłoga deszczułkowa powinna być równa i pozioma. Dopuszczalne nierówności po przyłożeniu dwumetrowej łaty nie powinny być większe niż 2mm.
Teraz już na pewno możemy przystąpić do położenia posadzki drewnianej. Pierwszą czynnością jest dokładne odkurzenie podłoża i zagruntowanie środkami gruntującymi ( zalecałbym stosowanie gruntów tej samej firmy, co klej). Po wyschnięciu gruntu nakładamy klej i przyklejamy parkiet. Przyklejenie każdej deszczułki do podłoża powinno nastąpić na całej jej powierzchni, w żadnym wypadku nie mniejszej niż 80% powierzchni deszczułki. Parkiet powinien być ułożony szczelnie, dopuszczalna szerokość szczelin między deszczułkami nie powinna być większa niż 0,4mm a przy mozaice parkietowej 0,3 mm. Między posadzką drewnianą a stałymi pionowymi elementami budynku ( ściany, słupy itp.) należy pozostawić szczelinę dylatacyjną o szerokości, co najmniej 10mm. Wiadomo, że im większa powierzchnia układanej podłogi, rodzaj drewna sposób układania należy zwiększyć szerokość szczeliny dylatacyjnej. Powinna ona być wolna od zanieczyszczeń, klinów, odpadków drewna itp. Wszystko po to, aby parkiet mógł swobodnie pracować, przy zmianach wilgotnościowo-temperaturowych w okresie całego roku.
Listwy lub cokoły powinny być łączone na długościach oraz w narożnikach wypukłych pod kątem 45 stopni a w narożnikach wklęsłych pod kątem 135 stopni. Listwy przypodłogowe powinno przybijać się do deszczułek w odstępach nie mniejszych niż 60 cm za pomocą gwoździ, których główki powinny być zrównane z powierzchnią listwy. Teraz należy posadzkę drewnianą wyszlifować. W tym miejscu zalecałbym trzymać się instrukcji producenta kleju, który dokładnie informuje, po jakim czasie od ułożenia można parkiet szlifować.
Po tym terminie parkiet szlifujemy.
Szlifowanie parkietu należy przeprowadzić najlepiej w sposób opisany w instrukcjach dołączonych przy zakupie szlifierki lub można też znaleźć w miesięczniku "Połogi" z 2000 roku w artykule napisanym przez Pana Stanisławskiego.
Należy zwrócić tylko uwagę na to, aby na powierzchni posadzki drewnianej nie były widoczne ślady zarysowania materiałem ściernym gdyż jest to niedopuszczalne.
Niezwłocznie po oszlifowaniu i odkurzeniu posadzka drewniana wraz z listwami powinna być zapastowana pastą woskową i froterowana lub wykonanie powłoki lakierniczej.
Odbiór posadzki drewnianej powinien obejmować:
- sprawdzenie wyglądu zewnętrznego; należy wykonać przez ocenę wzrokową.
- sprawdzenie prawidłowości ukształtowania powierzchni posadzki przez przykładanie w dowolnych miejscach i kierunkach dwumetrowej łaty kontrolnej.
- sprawdzenie połączenia posadzki z podkładem - przez oględziny, naciskanie lub opukiwanie.
- sprawdzenie prawidłowości szerokości szczelin za pomocą szczelinomierza lub suwmiarki.
- sprawdzenie wykończenia posadzki i prawidłowość zamocowania listew przypodłogowych należy wykonać przez oględziny.
W "Warunkach technicznych" nic nie jest powiedziane o lakierowaniu posadzki drewnianej - sposobie odbioru, który spędza sen z oczu rzemieślnikom czy tym razem inwestor odbierze prace czy nie.
W obecnych czasach musi to być jasno sprecyzowane, tłumaczenie inwestorowi, że w warunkach tzw. "budowy" bardzo ciężko a właściwie jest niemożliwe polakierowanie posadzki drewnianej bez żadnych "paproszków" itp.- można posadzkę odkurzyć, zetrzeć wilgotną ścierką, położyć żel międzywarstwowy blachą, ale patrząc z boku na promienie słoneczne wpadające do pomieszczenia przez szybę można zauważyć ile w powietrzu krąży pyłu, różnych okruchów, owadów itp. Część z nich na pewno siądzie na świeżo lakierowanej posadzce tworząc na jej powierzchni mniej lub bardziej widoczne "chropki" i przy bardzo spostrzegawczym inwestorze może być przyczyną sporu z wykonawcą.
Mam nadzieję, że te i inne kwestie w niedługim czasie przy pomocy Stowarzyszenia Parkieciarzy Polskich zostaną prawnie uregulowane tak jak w krajach Zjednoczonej Europy.
Paweł Pieprzyca